Dom przytulony do wzniesienia, otoczony zielenią; wypełniony zapachem naturalnego drewna - starego w postękujących schodkach prowadzących do misternie utkanych na pięterku... jasnych i wygodnych pokoi, - świeżego w artystycznych elementach wystroju.
Kojąco, cicho, w ogrodzie purpurowo w promieniach zachodzącego słońca; wieczorem nastrojowo przy herbacie ze świeżą miętą z ogródka, przy kominku, w subtelnym towarzystwie dyskretnie troszczącej się o nas Pani Zosi; spokojnie i bezpiecznie; a rankiem rześko wśród łąk.
Dom przytulony do wzniesienia, otoczony zielenią; wypełniony zapachem naturalnego drewna - starego w postękujących schodkach prowadzących do misternie utkanych na pięterku... jasnych i wygodnych pokoi, - świeżego w artystycznych elementach wystroju.
Kojąco, cicho, w ogrodzie purpurowo w promieniach zachodzącego słońca; wieczorem nastrojowo przy herbacie ze świeżą miętą z ogródka, przy kominku, w subtelnym towarzystwie dyskretnie troszczącej się o nas Pani Zosi; spokojnie i bezpiecznie; a rankiem rześko wśród łąk.
Wspaniały wypoczynek! Dziękujemy!
Będziemy wracać!
Aleksandra z córką
Kraków